Bez kategorii

Witaj świecie!

By 13 czerwca 2019 No Comments

Cześć!

Postanowiłem rozpocząć bloga aby podzielić się doświadczeniem, spostrzeżeniami oraz wiedzą którą zdobyłem podczas mojej kilkuletniej przygody z dronami. Każdy kiedyś zaczynał i wiem ile godzin oglądania filmów instruktażowych, szukania informacji i niepewności jest na początku przygody z lataniem bezzałogowymi statkami powietrznymi aka. dronem. Wiem też jak bardzo można ten proces przyśpieszyć z pomocą kogoś, kto już przeszedł przez ten początkowy miszmasz.

Postaram się w miarę jasny i prosty sposób podpowiedzieć jakiego drona wybrać w zależności od naszych potrzeb. Następnie jak uczyć się latać i robić efektowne ujęcia oraz co zrobić z materiałem który zarejestrujemy naszym dronem. Inne tematy pewnie pojawią się przy okazji ale od czegoś trzeba zacząć! 🙂

Trochę o mnie…

Nazywam się Paweł Kołakowski i od kilku lat aktywnie latam dronami. Od racerów (dronów wyścigowych), przez małe drony amatorsie do profesjonalnych dronów filmowych. Interesuję się muzyką (zarówno tworzeniem i słuchaniem), fotografią i filmem, a moją pasją są drony, wyścigi samochodowe i drift. Z wykształcenia jestem inżynierem budownictwa i realizatorem dźwięku.

Dlaczego drony?

Moja fascynacja dronami zaczęła się od filmu na youtubie na który trafiłem zupełnie przypadkiem. Facet o nicku Mr Steele wrzucił nagranie na którym robił rzeczy, których nigdy wcześniej nie widziałem. Ot zwykłe GoPro przyczepione do drona wyścigowego. Ale osiągnięty efekt przypominał gry komputerowe z niesamowicie realistyczną grafiką. Myślę że to mógł być poniższy film:

Dalej był efekt lawinowy… Zacząłem pochłaniać filmy o dronach, uczyć się czym są i jak działają. Niedługo potem kupiłem swojego pierwszego drona wyścigowego sprowadzonego z chin. Całe szczęście, że drony wyścigowe mają w większości ramy z włókna węglowego! Mój pierwszy lot trwał dokładnie 3 sekundy i skończył się na szafie. 🙂
Drugi trwał dłużej bo jakieś 12 sekund i skończył się na przydrożnej lampie – huk był niesamowity ale na szczęście bez strat. Dopiero po trzecim locie który skończył się na asfalcie zrozumiałem, że miałem przestawione osie w kontrolerze – ach te początki.

Potem uczyłem się lotów FPV – z perspektywy pierwszej osoby, pracy nad podzespołami drona i szlifowałem umiejętności. Niestety w końcu rozbiłem drona gdzieś w krzakach i już go nigdy nie znalazłem. Wniosek z tego jest taki, że na początek zawsze lepiej jest kupić taniego drona, bo na 100% czeka nas bliskie spotkanie z czymś twardym.

Następnym krokiem było zapoznanie się ze stajnią DJI. Zakupiłem pierwszego drona z kamerą 4K i trójosiowym gimbalem. Mniej więcej w tym samym okresie zrobiłem uprawnienia – Świadectwo Kwalifikacji – oraz rozpocząłem działalność związaną z inspekcjami budynków za pomocą dronów. W międzyczasie uczyłem się obróbki zdjęć i filmów aby obrazek uchwycony dronem był czymś więcej niż tylko „poprawnym zdjęciem”.

Setki godzin później piszę ten pierwszy wpis mając nadzieję, że powstanie z tego coś więcej i pomogę wszystkim którzy chcą rozpocząć przygodę z dronami.

Do zobaczenia w następnym wpisie!

– Paweł Kołakowski

Leave a Reply